2.23.2008

Wreszcie


Niebieski pokój był cały dzień sam... Ale to dobrze. Bo to znaczy że ma do kogo iść i czym się zająć. To dobrze. I kiedy późno wróciła, była szczęśliwa. Pierwszy raz od wielu dni. I znowu się uśmiecha, tym pięknym zakochanym uśmiechem...

Niebieski pokój jest szczęśliwy, bo znowu czuje wypełniającą go miłość...

2.20.2008

Ciiiiiii.....


Niebieski pokój nie lubi depresji... Nie lubi dołków i łez. Zawsze jest gotów je ukryć i wysłuchać... Ale ich nie lubi i jest bardzo nieszczęśliwy. Ale już jest dobrze. Bo tak jak po burzy jest cisza, tak po łzach przychodzi ukojenie. I ten który je przynosi nie zawiódł. I przyszedł... Więc już jest dobrze...

2.12.2008

STÓJ!


Dlaczego?!
Bo tak nie pomożesz...

Jak to?!
Nie pomożesz ciągle pomagając...

To jak?...

Odbierając pomoc.

Jak to?!

Na początku pomoc jest potrzebna, ale potem przeszkadza... To jak z pływaniem.

Pływaniem?

Tak. Na początku się uczysz - unosisz na wodzie podtrzymana rękami rodziców... ale jeśli nie zabiorą rąk to nigdy sama nie popłyniesz... I tak jest ze wszystkim. I już.

Ale...

Zrobiłaś już wszystko co można.

Ale...

Teraz możesz tylko pomóc odbierając pomoc. Uwierz.

...

12.30.2007

Pewność


Niebieski pokój jest spokojny... Bo mimo tej śmierci, a może dzięki niej, wie że znalazł obrońce dla swoich mieszkańców... Obronę pewną i silną... Niezawodną... A jednocześnie czułą i delikatną. To dlatego nie boi się sylwestra. Wie że ma na kim polegać. I jest spokojny...

Ozdoby...


Święta... ale takie jakby mniej świąteczne. Nawet nie ma świątecznych ozdób, nie w niebieskim pokoju... Jest choinka ale tam gdzieś w salonie. Tylko czasem słychać jak cienko grają powieszone na niej kolorowe światełka. A w pokoju jest tylko czekoladowa szyszka na złotym sznureczku... ale ona tu wisi zawsze. A może to symbol? Symbol tego że zawsze są święta.....


A może to dlatego że dzień ubierania choinki był taki smutny? Może przez ten kochany, zgaszony tego dnia płomyk? Może przez te łzy nie ma ozdób? Pokój też jest smutny i też tęskni... Bo to on czujnie słuchał Miśka przez te ponad dwa lata to on tak przywiązał się do cichego oddechu i bicia małego serduszka... To on słucha w nocy niemej rozpaczy Groszka... I cierpi razem z nim... Razem z nią... Cierpi sam...


A mimo to... Pokój chce żeby te święta były szczęśliwe! I tak samo sylwester! Wie że zostanie sam... tak jak rok temu... Ale to dobrze! Bo to znaczy że sylwester będzie szczęśliwy. Bo szczęście wcale nie jest związane z pokojem... :*

12.18.2007

Posłuchaj


Niebieski pokój żyje... Słucha i rozumie... Rozumie znacznie więcej niż inni ludzie. Wie, że on nie jest szalona... że nie mówi sama do siebie tylko do pokoju... Do niebieskiego pokoju który tak dużo rozumie... Bo nie słucha słów, słucha uczuć myśli wrażeń. Słucha wszystkiego co ważne. Słucha w ciszy i w hałasie. Słucha w skupieniu. Słucha we śnie i słucha snów...

Słucha i słyszy...
I wie...

11.30.2007

Mrrrr


Niebieski pokój zaczął mruczeć... Wyraża swoje zadowolenie niskim, niedosłyszalnym dźwiękiem, który wrażliwe osoby mogą tylko wyczuć... Jego zadowolenie jest odbiciem uczuć które w nim znajdują ujście....

11.22.2007

samotność

Niebieski pokój jest bardzo smutny... Bo on tak jak i jego mieszkanka nienawidzi być sam. Ona tęskni za swoim ukochanym, a on będzie tęsknił za nią...

11.20.2007

Rozmowy...

Niebieski pokój był dzisiaj świadkiem wielu dziwnych rozmów... i zmartwień. I nie wie co o tym wszystkim myśleć... Doszedł tylko do jednego wniosku:


Tylko jaka jest ona? Dobra czy zła? Bo i śpi i bawi się dobrze...

O pokoju


Niebieski pokój śpi... Drzemie słodko, pogrążony w marzeniach. Wypełniony cichymi odgłosami śpiących zwierząt, delikatnie skrzypiącego pióra, smoczych snów...

Nie przypomina innych pokoi. Jest naprawdę malutki, ale pamięta więcej niż niejeden salon. Jego ściany przesiąknięte są tysiącami uczuć - radości, smutku, rozpaczy, uniesień... Jest cichy i chłodny... ale pełen ciepła i miłości. Na każdym kroku widać muśnięcie tajemniczej dłoni... dłoni jedynej osoby która pokój rozumie.

Pokój jest pełen, ale wciąż otwarty. Każdy centymetr miejsca jest zapełniony, ale nigdy nie braknie miejsca. Każdy kto przychodzi jest nim zachwycony... ale pokój o to nie dba.

Jest po prostu pełen sprzeczności i zagadek... Zagadek chowających się na przepełnionych półkach, w klatkach, akwariach i donicach... W tonach rozrzuconej pościeli.