8.08.2008

;(


Pokój wysprzątany i wypuciowany... Ale za to znów opuszczony...

8.03.2008

:D


Upsss... Niebieski pokój sam siebie nie poznaje. To że jest posprzątany to nic. Ale nie ma zasłonek w oknach i nad łóżkiem (ale tylko na chwile), i zniknęła stara rozpadająca się lampa (razem z dużym workiem śmieci), i pościel jestr czyściutka i pachnąca (i jest jej znacznie mniej), i gitara wróciła (chociaż za kilka dni znowu zniknie), i zwierzak już drugi dzień z rzędu wypuszczony lata (chociaż nikt sie nim dalej nie interesuje), i mniej kwiatków na oknie (jeden na szafie, a drugi nie wie jeszcze gdzie ma się podziać), i motyle chyba znikną (jak tylko sie umyją), i wogóle cały dzień działy się niezwykłe rzeczy (sprzątanie!), i okno było na oścież otwarte (co się zwykle nie zdarza)... No, niebieski pokój będzie miał o czym mysleć przed snem...

8.01.2008

dym...


Mrrrrrr... niebieski pokój lubi zapach kadzidełka...

7.11.2008

:*


Ach... łzy mijają a po burzy przychodzi cisza... i już jest dobrze... Tylko tak jakoś dziwnie bez Majki II i bez tej wielkiej klatki pod oknem. Ale to też jest dobre... i tylko na kilka dni... Niebieski pokój znów jest szczęśliwy... A łzy... łzy już wyschły... a ściany znów nasiąknęły emocjami... A teraz nasiąkają spokojem i szczęściem...

7.09.2008

słucham...


Niebieski pokój nasłuchuje jak zwykle i coraz bardziej sie martwi... W niebieskim pokoju nigdy nie jest cicho... Zawsze słychać pluskanie Filipa, ciche grzebanie w miseczkach ze zborze, turkot kołowrotka, świstanie wiatru w oknie, szum zegarka, wietrzne dzwonki, stukanie klawiatury, szepty i tajemnice, popiskiwanie lub szuranie, skrzypienie ołówka, muzykę Turnaua, oddech... Ale tym razem oddech jest urywany, często przerywany głębokim suchym kaszlem i zmieszany z cichym łkaniem... Tak nie powinno być... Powinna dawno iść spać, ale ciągle płacze... Tak nie powinno być...

myślę...


Kocha, nie kocha
Pewnie ma focha...

Nie wiem...

nie zawiedź...


Oj nie... to nie tak miało być! Niebieski pokój bardzo się zawiódł.. A zaczęło się tak fajnie... dlaczego zawsze musi się skończyć na łzach?! To nie jest sprawiedliwe... A teraz potrzebny jest tylko niebieski kocyk i paczka chusteczek... I w końcu się jakoś ułoży... Nieważnej jak, niebieskie pokój będzie zawsze...

6.19.2008

jupi


Hmmm... Niebieski pokój nie ma nic przeciwko, a nawet się cieszy... Ale dobrze że został wywietrzony... I jest mu troszkę smutno że zostanie na miesiąc prawie sam... Prawie, bo zawsze są dwie Majki i Filip.

A fajnie się ogląda bajki na czarnym, niebieskopokojowym komputerze... Zwłaszcza w dwójkę nawet jak to przyspieszona wersja... Dziękuje za te płyty... Uwielbiam je :D :*

5.06.2008

Mrrrrr


Mrrrrrr... Niebieski pokój zamruczał cichutko... Czuje sie taki dopieszczony i czyściutki. Po długim weekendzie już był rozpieszczony, a dziś... Mimo, że zaczęła się szkoła, to prawie cały dzień miał towarzystwo (takie koffane!) a w dodatku został dokładnie wysprzątany i wywietrzony! Po prostu fantastycznie :*** Niebieski pokój dziękuje :***

5.05.2008


Skuszone wizją komentarzy w niebieskim pokoju też pojawiły się:
ŻELKI